O książkach gadanie

Ten blog nie będzię już aktualizowany. Nowsze wpisy możecie znaleźć na blogu "wielokropek" http://wielokropek.blogspot.com/

czwartek, 21 stycznia 2010

"Fashions of a Decade. The 1960s" Yvonne Connikie



Tą książkę znalazłam na stole z "non-fiction" kiedy odbierałam inne zarezerwowane materiały z biblioteki. Taki stół z polecaną  "fiction" i "non-fiction" przez bibliotekarzy powinien być w każdje bibliotece, bo daje możliwość znalezienia czegoś czego samemu nie szukałoby się lub nawet nie słyszało.



A teraz o książce Yvonne Connikie, która nie jest odkrywcza, ale ... warta zajrzenia. Jest tam podsumowanie tego co działo się w polityce, różnych warstwach społecznych zarówno w Stanach, jak i w Europie. Jest sporo zdjęć z epoki przedstawiających wydarzenia (czyt.: protesty, wyścig w Kosmos, postęp technologiczny), ważne osobistości, a przede wszystkim artystów.

Nie pomija także tematu zmian społecznych, a przede wszystkim tych, które miały wpływ na życie przeciętnej kobiety. W tym czasie powstało wiele udogodnień w postaci "gaddżetów" jak to przekornie określa, a które jednak zmniejszyły obciążenie pracą fizyczną w domu i skróciły jej czas wykonywania. W efekcie kobiety miały odrobinę więcej czasu by zająć się sobą. Jednak ciągle uwarunkowania społeczne i moda tego orkesu wpychały kobiety w role raczej pasywne, "głupiej blondynki", bo przecież dziewczyna w mini nie może powiedzieć nic mądrego.

Autorka przedstawia różnice stylu pomiędzy tym "rozwiniętym" przez Boba Dylana a tym wystylizowanym przez The Supremes. Omawia rodowód beatnik'a i hippie. Cała książka zawiera wiele ciekawych zdjęć m.in. płaszczyków z PCV (!) czy ubranej w kosmicznym stylu Jane Fondy z filmu "Barbarella". Wspomina o Twiggy z jej mocnym makijażem, a stylu mężczyzny w średnim wieku a la James Bond w wykonaniu Seana Conery'ego.



Opisuje także zmiany jakie nastąpiły w przemyśle tekstylnym, czyli pojawienie się nowych materiałów a przede wszystkim wielu nowych, młodych projektantów, takich jam Mary Quant, Yves Saint Lorent, Emanuel Ungaro, którzy odnoszą sukcesy i natychmiast otwierają boutique. Powstawało wiele małych sklepików z ubraniami za niewielkie pieniądze przyciągające nastolatki z ich kieszonkowym i nastawione na szybką rotację towaru.


Pewnie ciekawych zdjęć obrazujących tą epokę mogłabym jeszcze wstawić wiele, a na pewno już macia obraz tejże książki. Generalnie bardzo interesująca pomimo iż wiele informacji już znałam i dzięki wielości fotografii daje rzeczywiście wgląd w lata 60-te.

Polecam!

Etykiety:

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna